Home | Galeria I | Galeria II
Pewnego razu w Krakowie przepięknym
Radek się spotkał z widokiem namiętnym
Był przed kościołem odświętnym ubiorem
Dziewczę tam spotkał i się zakochał
Od tego czasu gdy się poznali
Od razu w sobie się zakochali
A ze to byli ludzie poczciwi
Bardzo spokojni zapobiegliwi
Wiec się zaczęli spotykać z umiarem
By się zapoznać z lubego zamiarem
Wspólne wakacje wyjazdy sylwestry
Nim się obrócisz a tu tłum gęsty
Kościół w Poznaniu u Dominikanów
I błysk obrączek łzy nawet panów
Tak od tej chwili jednym jesteście
Radość ogólna goście i teście
Uścisków wymiana życzenia zdania
Już czas wesela biesiadowania
Już pierwszy taniec walc rozpoczęty
Tak młoda para prosi o względy
Ukłon do gości i pierwsze kroki
Wszyscy poznają tańca uroki
Tańczą spokojnie na siebie patrząc
Obrót parada klaskać ktoś zaczął
Przepiękny taniec i wykonanie
Takowe będzie biesiadowanie
Urocza para cudne wesele
Wszyscy szczęśliwi w duchu i w ciele
Odczepin czas północ wybiła
Kolejna dla nas wesoła chwila
Wpierw panna młoda i ruch przepiękny
Welon już leci ruchem namiętnym
I w stronę tłumu szybuje wolno
Przebywa drogę wietrzna spokojna
Jest właścicielka nowa władczyni
Kogóż za męża krawat uczyni
Pan młody stoi w swym garniturze
A krawat leci ciągle ku górze
Ziemi tknąć nie chce wciąż szuka pana
Ręka cofnięta znalazł kompana
Jest i właściciel z nowym krawatem
Krawat z welonem starym jest swatem
Późna noc ciągnie wręcz ranek młody
Trochę się przestać tak dla ochłody
Śniadanie wczesne goście pospani
I po weselu jeszcze zziajani
Lecz choć wesela już nadszedł kres
Wszyscy uczciwie wiemy jak jest
Mika z Radzikiem wciąż się weselą
I całe życie razem współdzielą
|